Słowa, których nigdy nie użyję

Słowa, których nigdy nie użyję

0 1043

1. Aczkolwiek

Aczkolwiek – jak podaje Słownik języka polskiego PWN – jest „spójnikiem łączącym zdania lub wyrażenia o treści przeciwstawnej, nieoczekiwanej w danym zestawieniu„. Pomimo dostępnych synonimów, takich jak: jednakalechoćmimo że, wielu użytkowników języka polskiego odnosi wrażenie, iż brzmią one zbyt pospolicie, dlatego w swoich wypowiedziach wolą użyć arystokratycznego „aczkolwiek”. Dla mnie jest to słowo nadęte, a w zestawieniu z mową potoczną rodzi zdania w stylu:
 
Rozrzucałam obornik przez godzinę, aczkolwiek mogłam to robić przez dwie.

2. Monument

A nie można powiedzieć posąg, rzeźba czy obelisk, jak podpowiada słownik języka polskiego?
 

3. Zajebisty/ zajefajny

Słowo „fajny” ma długą karierę. Stało się na tyle neutralne, że przestało spełniać swoją rolę. Dla wyrażenia pozytywnego odbioru zaczęto używać słów „zajebisty” i „zajefajny”. Dla mnie – wiocha!

4. Chłopacy

Taka forma nie przejdzie mi przez gardło. Te chłopaki, i już!

5. Dwór/Pantofel

W sporze – wyjść na pole/ wyjść na dwór pozostaję wierna swym korzeniom i w imię solidarności oraz patriotyzmu lokalnego wychodzę na pole. W towarzystwie osób wolących  – na dwór –  ja wychodzę z domu lub na zewnątrz.  Jest to jakiś rodzaj kompromisu:) Nie dotyczy on innych regionalizmów. Jem ostrężyny, używam gumki do mazania, ciapy widuję w różnych miejscach, ale nigdy na nogach. I choć wiem, że Kopciuszek zgubił pantofelek, dla mnie pantofel zawsze będzie zwykłym kapciem. 

 

BRAK KOMENTARZY

Skomentuj