Nauka czytania

Gra dla dwóch osób polegająca na wyszukiwaniu sylab na „łapkach”. Podczas gdy jeden z graczy wyszukuje zadaną sylabę, drugi rysuje w tym czasie kółka w kratkach dookoła swojej „łapki”. Kiedy gracz wyszukujący sylabę, odnajdzie ją, drugi gracz przestaje rysować kółka. Potem następuje zmiana. Wygrywa ten gracz, który narysuje więcej kółek.

Łapki do pobrania w formacie PDF tutaj. W przypadku problemów z pobraniem pliku, proszę o mejla – wyślę plik: brzeczychrzaszcz1(małpa)gmail.com

0 2303

Jak odróżnić literę M od W? Mój pomysł polega na zbudowaniu skojarzenia: M przypomina koronę (u motyla na głowie), a tę rysuje się do góry. Korona jest na głowie, czyli na górze. Litera W przypomina spodnie wujka. Spodnie nosi się nisko, rysuje się je w dół. Obrazki-przypominajki można powiesić nad łóżkiem.

Zdarza się, że nieprawidłowa wymowa słów nie wynika z nieumiejętności wypowiedzenia poszczególnych głosek. Często problem dotyczy struktury wyrazu. Karty, którymi się dzielę, przygotowałam dla chłopca, w którego wymowie dominowały upodobnienia (o zaburzeniach syntagmatycznych pisałam tutaj). Obrazując: umiał powiedzieć „ma” oraz „ta”, ale próbując łączyć te sylaby w słowo „mata”, mówił „mama” albo „tata”.

Pomysł był taki: sylaby otwarte umieściłam na kwadratowych kartonikach z odpowiednią ilustracją (miało się kojarzyć). Wydrukowałam pociąg z wagonami. Na nie układałam kartoniki, np. MU, PI – po syntezie MUPI. Poczatkowo ćwiczyliśmy na dwóch sylabach, potem trzech. Chłopiec mógł dotykać obrazki palcem i niejako „zobaczyć” sylaby, które „mieszały” mu się, kiedy wspomagał się tylko słuchem. Pomimo że powstawały nam słowa „bez sensu”, pomysł się sprawdził.  Ideałem byłoby wymyślić takie przykłady, które mają znaczenie nie tylko na poziomie sylaby, ale i calego słowa.

W folderze jest także kartonik z „M”. Wargi są podpowiedzią dla dziecka, że trzeba je złączyć. „M” przydaje się przy ćwiczeniu sylab zamkniętych: MUM, PIM itd.

Folder z obrazkami do pobrania tutaj.

PS Kartoniki sprawdzą się też w nauce czytania.

2 3236
Mojemu Kacprowi udzieliło się zbieractwo. Zainspirowany programem Art Attack radzi przy próbach wyrzucenia różnych rzeczy: „Zostawmy to, jeszcze coś z tego zrobimy.” Dzisiaj przekonałam się, że nawet stare zakrętki mogą okazać się przydatne matce-logopedce. A było to tak: Siedziałam na podłodze z Kacprem. Między nami leżały sylaby, które chciałam z nim utrwalić. Niespodziewanie zrodził mi się pomysł na grę. Sylaby (zalaminowane kartki) włożyłam do zakrętek od słoików. Co z tego wynikło?

  
W pierwszej wersji gry siedzieliśmy naprzeciwko siebie w sensownej odległości i zbijaliśmy swoje zakrętki (po uprzednim odczytywaniu sylab). Zakrętki wprawiane były w ruch … pstryczkiem (palec wskazujący + kciuk).
Wersja druga polegała na wprawianiu w ruch liniowy zakrętek w taki sposób, aby trafić do bramki (u nas przestrzeń między kremem a wodą utlenioną).
Kacper był zachwycony. „Lubię te twoje gry” — skomentował.

Do zakrętek włożyć można także obrazki (na przykład przy okazji utrwalania głosek). Taką wersję planuję na następny raz.

Osoby z niepełnosprawnością intelektualną nie zawsze są w stanie nauczyć się czytać. Zastanawiałam się, jakie są najważniejsze wyrazy – z punktu widzenia funkcjonowania w społeczeństwie – których warto nauczyć je czytać w sposób globalny. Z myślą o dzieciach z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności intelektualnej zrobiłam na szybko nowe pomoce.
Wyrazy, które wymyśliłam, zapisałam na karteczkach (wersja – wielkie i małe litery). Ilustracje można przykleić z drugiej strony albo zostawić osobno. Ja swoje karteczki zalaminuję. Jako że zrobiłam sobie pomoce na własny użytek, liczę na to, iż nikt się na mnie nie obrazi za pożyczenie zdjęć (Google grafika) 🙂
Swój zbiór obrazków zamierzam powiększać w miarę pojawiania się nowych pomysłów na ważne wyrazy. Aha, puste karteczki są po to, by zapisać na nich imię dziecka i wkleić jego zdjęcie.
Folder z obrazkami tutaj.

Zanim obejrzysz filmik, zapoznaj się z opisem metody tutaj.

Zaproponowana przeze mnie metoda (sposób) nauki czytania (ewentualnie pisania) jest przeznaczona dla dzieci szkolnych, znających litery. Mój eksperyment nauki czytania z Kacprem musi uwzględnić modyfikacje dla wieku 3,5 lat. Najważniejsza zmiana polega na rezygnacji z pisania, dłuższym utrwalaniu wprowadzanych sylab i korzystaniu tylko z wielkich liter.

Filmik pierwszy naszej nauki obejmuje poziom zerowy, tj. Globalne odczytywanie wyrazu, stanowiącego podstawę wyłonienia pierwszej sylaby otwartej z samogłoską „a”. 

Zaproponowany Kacprowi wyraz jest jego imieniem. Wybierając go, złamałam własną zasadę o tym, by wyrazy dzielić poprzez rozbicie grupy spółgłoskowej. Imię „Kacper” powinnam zatem podzielić jako Kac – per i wówczas żadna sylaba nie nadawałaby się do wykorzystania z pierwszym etapie naszej nauki. Nagięłam zatem swoją zasadę, wiedząc, jak ważne jest imię dla mojego syna. Z imienia „Kacper” wyłoniłam potrzebną mi sylabę „ka”.

Kacper nie po raz pierwszy widział swoje imię. Szybko przeszliśmy do etapu kolejnego: Sylaby otwarte z samogłoską „a” . I tutaj zostaniemy na bardzo długo;) W pierwszym odcinku uczyliśmy się sylaby „KA”. Pisanie po kaszy mannie oraz zastosowanie wierszyka przy zapamiętywaniu – w tym przypadku sylaby – zaczerpnęłam z Metody Dobrego Startu. Marta Bogdanowicz wykorzystywała wierszyki przy nauce liter. Mnie zależało na całej sylabie, wymyśliłam zatem odpowiedni wierszyk do osiągnięcia swoich celów. Rysowanie palcem po sylabie „KA” z równoczesnym mówieniem wierszyka: „Ka ka ka ka ka ka kaczka dziś katar ma” (jeden ruch = jedna sylaba) ćwiczy koordynację wzrokowo – ruchowo – słuchową, pomaga w mechanicznym zapamiętaniu kształtu liter wraz z prawidłowym kierunkiem ich pisania, kształci analizę sylabową (mówimy sylabami) i – pomaga w zapamiętaniu owej sylaby „KA”, która sponsorowała dzisiejszy odcinek;)

Wierszyk drugi ma powiązać sylabę z wyobrażeniem potworka i drabiny i służy zapamiętaniu naszego „KA”:

Taki prezent dzisiaj zrobię
Podaruję KA dziś Tobie,
bo pamiętam doskonale,
że potworek i drabina
Sylabę KA mi przypomina.

Do pobrania:

rysunki wraz z podpisami do powieszenia na ścianie/lodówce (jakimś widocznym miejscu).
(nie ma ich na filmiku)
po to, żeby się dziecku opatrzyły – żeby sylaba „KA” była kojarzona z kasą, kawą i paką.

Ponadto wierszyki:

0 2237
Będąc w szkole podstawowej grałam w wiele gier, które wymagały od uczestników posiadania jedynie kartki papieru i długopisu. Do jednej z nich należała STONOGA. Jeden z uczestników proponował literę, od której miały się zaczynać wyrazy w układanych zdaniach. Na zajęcia logopedyczne proponuję inną wersję: to logopeda proponuje literę / głoskę, a uczeń wymyśla zdanie badź zdania. Nie muszą mieć większego sensu. W nagrodę – uczeń dostanie tyle naklejek, ile wyrazów w jego zdaniu zaczynało się od określonej litery / głoski.
A oto kilka zdań, pod patronatem litery P, wymyślone  kilkanaście lat temu i to chyba nawet przeze mnie, o czym świadczyć może fakt, że znalazłam je w moim zeszycie:) :

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress