Ślimak, czyli miziamy się po plecach

Ślimak, czyli miziamy się po plecach

Ślimak, rys. Kinga Kulawiecka, http://pracowniabajkowo.pl/

Ślimak, rys. Kinga Kulawiecka, http://pracowniabajkowo.pl/

Któż nie zna wierszyka-masażyka „Pisze pani na maszynie”? Zabawa wpisuje się w kanon polskich zabaw z małymi (a i chyba tymi większymi też) dziećmi tuż za „Sroczką”, znaną z tego, że łebek urwała i poleciała. Modę na wierszyki-masażyki rozbudziła Marta Bogdanowicz. To jej propozycje stały się dla mnie inspiracją do stworzenia swojej rymowanki. Jako że na topie było u mnie utrwalanie głoski [ś] – moim bohaterem został ślimak.

Dla tych, którzy zasad nie znają, powiem krótko o co chodzi: dziecko kładzie się na brzuchu w podekscytowaniu (bo wiadomo, że na końcu trzeba się spodziewać niespodzianki – tego już są maluchy nauczone), a rodzic mówiąc tekst wierszyka, wykonuje masażyk.

Wierszyk-masażyk

„Ślimak”

Ślimak, ślimak,

(rysujemy na plecach dziecka okręgi)

pokaż no się!

(klepiemy)

Jakieś dziwo (ew. włosie) masz na nosie.

(delikatnie skrobiemy opuszkami palców)

Całe w rosie,

(rysujemy kropelki deszczu)

pędów osiem.

(rysujemy odliczając osiem kresek)

Śmieje to się.

(rysujemy uśmiech)

Gra na nosie.

(łapiemy za nos).

Celów zabawy wymyślić mogłabym dużo: od budowania relacji z dzieckiem, przez rozwijanie koordynacji słuchowo-ruchowej (jeśli masuje dziecko) po utrwalanie głoski [ś] (kiedy dziecko masuje rodzica, mówiąc przy tym tekst rymowanki). Podam jednak tylko najważniejszy: mizianie po plecach (Ach! jak przyjemnie!).

Wierszyk w wersji graficznej:

slimak

SIMILAR ARTICLES

2 KOMENTARZY

Skomentuj