Trasa – uniwersalne ćwiczenie logopedyczne

01.01.2014 0 Przez Patrycja Bilińska

Wersja podstawowa, od której wszystko się zaczęło

Rysowanie trasy (zaproponujecie bardziej atrakcyjną nazwę?) jest jedną z tych zabaw, do których wystarczy kartka papieru i długopis. Rysujemy drogę, wzdłuż niej znaki, a na nich wpisujemy – zgodnie z aktualnie ćwiczonymi głoskami – zmyślone nazwy miejscowości. Zadaniem dziecka jest narysować linię  (ćwiczenie koordynacji wzrokowo – ruchowej) na jezdni i wymówić nazwy miejscowości, które mijamy w drodze do celu.
Wracając do zadania – aby przemycić więcej słów, można np. w Zielenisku zrobić bukiet z ziół (a te z kolei wąchać), w Madziarach zbierać maślaki w lesie, w Siemanowie siedzieć pod śliwą i myśleć siedmiu ptysiach itd…

Lecimy samolotem, czyli wersja podniebna

Lecimy samolotem, który szybując po niebie mija chmury, a na nich leżą przedmioty zawierające w swojej nazwie ćwiczoną głoskę. Starsze dzieci można poprosić o rysowanie owych przedmiotów. Zabawa tworzona jest wtedy „na żywo”. Mój Kacper takie lubi najbardziej.

Ratujmy księżniczkę!

Jedziemy konno, mijamy różne królestwa o nazwach zawierających ćwiczoną głoskę, by ostatecznie dotrzeć do zamku, w którym uwięziona jest księżniczka. Wysokiej wieży broni smok, który nie pozwoli, by jego ukochana księżniczka poślubiła leniwego rycerza. Zadaje mu zatem szereg ćwiczeń – i tu można przemycić niemal wszystko;)

Czerwony Kapturek

Wersja z Czerwonym Kapturkiem zakłada, że dziewczynka stwierdziła, iż do ciasteczek, które niosła w koszyczku, warto dorzucić kilka przedmiotów. Tak się złożyło, iż po drodze pod nogami potykała się o różne rzeczy (co za paskuda je tam porozrzucała!), a one w swej nazwie zawierały sponsorowaną głoskę.

Wariantów może być wiele. Ograniczeniem wyobraźnia;)