Krótki wierszyk do utrwalania głosek tylnojęzykowych 07.10.2013 0 Przez Patrycja Bilińska Zmarzluchy Ale zimno w naszym domku! Zapalmy w piecu, wujku Bronku! Wrzucimy węgiel, rozpalimy ogień, by nam nie marzły ni ręce, ni nogi. Ni głowa, kolana, kostki, łokcie, paluchy… Już ciepło, można spać. Głowa do poduchy! Nawigacja wpisu Poprzedni wpisPoprzedni Przychodnia, poradnia psychologiczno – pedagogiczna, przedszkole, a może logopeda „z urzędu”?… czyli o tym, gdzie szukać logopedy dla swojego dzieckaNastępny wpisNastępny Papierowe kulki, grzebień i wyścigi, czyli jak wykorzystać starą gazetę podczas zajęć logopedycznych