Bajka logopedyczna dla dzieci, które nie mówią „sz”
21.10.2013Dawno, dawno temu, za górami, za lasami żył sobie pewien zupełnie normalny chłopiec. Szymek, bo tak miał na imię, nie lubił mówić. Miał strasznie dużo do powiedzenia, ale wstydził się, że wymówi jakieś słowo źle. Nie potrafił bowiem wypowiedzieć dźwięku „sz”. Kiedy chciał naśladować szum drzew i wydobyć z siebie donośne: szszszsz, z jego ust wydobywął się syk węża: ssssssss. Zamiast szafy w pokoju, miał safę, zamiast szalika – salik, zamiast szynki na kanapce – synkę. Szymek miał dość seplenienia, więc postanowił udać się po pomoc do wróżki Lodzi, znanej w całym królestwie z uczenia ładnej mowy. Wsiał na swego rumaka i pojechał : <kląskanie>. Jechał cały dzień <kląskanie>. Kiedy się zmęczył, zsiadł z rumaka i położył się spać. Obudził go dziwny szmer: szszszszsz. Po ciemku zaczął się przeciągać <unosimy język w kierunku podniebienia>. Szmer się powtórzył: szszszsz. Zaciekawiony szedł w kierunku odgłosów <tupu tupu>. Zaczynało się już przejaśniać. Za płotkiem zobaczył niewielki pagórek „To jakieś zaczarowane miejsce” – pomyślał. A my takie zaczarowane miejsce znajdźmy w naszej buzi. Zęby są płotkiem. Dotknijmy je językiem. Za górnymi zębami szukajmy w buzi pagórka. Jest? No to super. Szymek zorientował się, że odgłosy dochodziły z pagórka. Najpierw zaczął pukać. „Czy ktoś tam jest? Puk, puk”. A my pukajmy językiem o nasz zaczarowany pagórek. Otwieram usta i pukamy. Musimy uważać na brodę, żeby się nie ruszała. Pagórek milczał. Szymek zaczął go głaskać. A my głaszczemy językiem nasz pagórek. Nagle chłopiec usłyszał kolejne podejrzane odgłosy. „UUUUUUUUUUUU” <powtarzamy> „OOOOOO” <powtarzamy>. Z pagórka wyskoczyła zielona żabka. „Mam dla Ciebie kilka zadań” – powiedziała – „Jeśli wszystkie wykonasz, zaprowadzę cię do wróżki Lodzi”. Szymek uradowany poprosił o zadania. „Zadanie pierwsze” – powiedziała żabka – „wygląda tak: oblizujemy językiem górne zęby od środka. Super. Teraz dotykamy ząbki, każdego po kolei – skaczemy od jednego zęba do drugiego jak wiewiórka po drzewach. Świetnie. Kolejne zadanie: robimy z języka łódkę <zaokrąglamy boki>. Brawo. Wyszczerzamy zęby jak zdenerwowany piesek. Wysuwamy wargi do przodu. A teraz na zmianę: dzióbek – uśmiech. Rewelacja. Jesteś gotowy, by zobaczyć się z wróżką Lodzią.”


Witam.
Jestem logopedą, pracuję w przedszkolu. Bardzo spodobała mi się bajka z głoską sz. Czy nie miałaby Pani nic przeciwko temu, abym umieściła ją w kąciku logopedycznym na stronie mojego przedszkola?
Nie, nie mam nic przeciwko. Będzie mi nawet miło:) Jeśli zostawi Pani link do strony, z przyjemnością ją odwiedzę.
Serdecznie dziękuję 🙂 Bajka jest już dostępna dla rodziców przedszkolaków 🙂 Oto link do strony przedszkola: http://www.misuszatek.mawe.pl/