Twoje dziecko nie mówi? Zrób test, który pomoże Ci wybrać metodę terapii.

Twoje dziecko nie mówi? Zrób test, który pomoże Ci wybrać metodę terapii.

dzieci

Ocenianie metod pod kątem ich efektywności przybiera najczęściej formę zdania: „Działa.” bądź „Nie działa.” Słowo skuteczny w kontekście terapii wszelkiego typu rozumiem następująco: ‚taki, który zapewnia realizację założonych celów’. Wydaje mi się, że problemem przy ocenianiu metod jest brak formułowania sprecyzowanych celów i – często też – rozbieżność między oczekiwaniami rodziców i samych logopedów wobec konkretnego dziecka. Aby ułatwić rodzicom dzieci niemówiących wybór metody, która usatysfakcjonuje ich w zakresie swojej skuteczności (owego ‚działa’) – przygotowałam szybki test.

Pytanie brzmi: dlaczego zależy Ci na tym, by Twoje dziecko mówiło?

Pytanie wydaje się być oczywiste – toż to każdemu rodzicowi zależy na dobru dziecka. Pomyśl jednak chwilę i zaznacz 5 najważniejszych, w Twoim odczuciu, powodów.

1. Chcę poznać jego uczucia, myśli i potrzeby.

2. Nie chcę się wstydzić przez znajomymi i rodziną (Chcę uniknąć pytań w stylu: „To on jeszcze nie mówi?”)

3. Chcę, żeby dziecku było łatwiej prosić o realizację osobistych potrzeb (daj misia, przytul itd.)

4. Chcę, żeby dziecko osiągnęło kolejny etap rozwojowy,

5. Chcę, żeby dysponowało najefektywniejszą formą komunikacji,

6. Chcę, żeby dziecko mogło odpowiadać na pytania rodzica, pani w przedszkolu,

7. Chcę zredukować lub wyeliminować stres dziecka spowodowany byciem niezrozumianym,

8. Chcę wiedzieć, że mnie rozumie,

9. Chcę, żeby moje dziecko nabrało wiary we własne siły,

10. Chcę, żeby wreszcie skończyło się chodzenie na terapię,

11. Chcę, żeby mogło mi opowiadać, co przeżyło w przedszkolu, dzielić się obserwacjami,

12. Nie chcę, żeby moje dziecko było gorsze od innych,

13. Chcę, żebyśmy sobie wreszcie najzwyczajniej w świecie pogadali.

Jeśli przewagę stanowią argumenty sformułowane w punktach nieparzystych – masz w sobie dużo empatii i wrażliwości na potrzeby swojego dziecka. Zależy Ci na dobrej relacji z nim. Interesuje cię jego świat – to, co czuje i myśli.  Jesteś otwarty na kontakt z dzieckiem, zainteresowany tym, co chciałoby Ci powiedzieć. Taka postawa pozwoli na zbudowanie dobrych podstaw do rozwinięcia skutecznej komunikacji intencjonalnej. Kiedy Twoje dziecko powie pierwsze słowa, będziesz cieszyć się razem z nim z jego sukcesu.

Polecam Ci: metody zorientowane na kształcenie rozwoju poprzez zabawę (np. Growth Through Play System), logopedów doceniających wartość podłogi (niekoniecznie stolika) w zdobywaniu uwagi dziecka, umiejących się bawić. Zadowolony/a będziesz z wprowadzenia wspomagających form komunikacji (AAC), a ich efektywność ocenisz w kategoriach zbawiennych. Mogą zainteresować Cię gesty systemu MAKATON.

Jeśli przewagę stanowią argumenty sformułowane w punktach parzystychdoceniasz rolę rodzica w rozwijaniu swojego dziecka zgodnie z oczekiwaniami społecznymi i normatywnymi. Wymagasz od siebie i od innych. Jesteś gotów/a poświęcić swój czas na wypełnianie zaleceń terapeutów. Rozwój mowy swojego dziecka postrzegasz niezwykle emocjonalnie, a efektywność terapii jako sprawdzian także siebie jako rodzica.  Jesteś zorientowana/y na cel. Potrzebujesz tylko terapeuty, któremu można zaufać. Będziesz dumny z siebie, kiedy dostrzeżesz osiągnięcie założonego celu.

Polecam Ci: metody dyrektywne, uznające autorytet nauczyciela/rodzica, skupione na konsekwentnej, systematycznej, ciężkiej pracy, wykorzystujące nagrody i kary; logopedów, którzy nie tracą czasu na zabawę, a każde dziecko potrafią „złamać”. Zadowolony będziesz z Metody Krakowskiej.

Uwaga! Test proszę potraktować jako źródło refleksji. Nie biorę odpowiedzialności za decyzje terapeutyczne podejmowane z jego powodu. To prośba do rodziców.

Logopedów, którzy dostrzegli prowokacyjny charakter mojego postu, zapraszam do dyskusji na temat zjawiska, które mnie zastanawia: jak osobowość rodzica, rodzaj relacji z dzieckiem (przywiązanie) ma wpływ na satysfakcję z podejmowanych terapii? Obserwując różnych rodziców ośmielam się istnienie takowej zależności podejrzewać. Wiadomo, że rodzice z kategorii wymagających, „zakatują” swoje dziecko ćwiczeniami od terapeutów, a ci z kolei okażą zadowolenie (czy słuszne?) z jakości współpracy z rodzicem. Tematem do osobnej dyskusji są wyniki różnych badań i obserwacji wskazujące na większą skłonność do depresji matek (rodziców?), wchodzących w rolę terapeutów swoich dzieci.

Wracając jednak do pytań kluczowych: czy istnieje zależność między takimi cechami osobowości, jak introwersja czy ekstrawersja, rodzica dziecka z opóźnionym rozwojem mowy a wyborem (przy współudziale logopedy) określonych celów terapeutycznych /typów celów. Zastanawia mnie choćby otwartość na stosowanie wspomagających metod komunikacji.

Co myślicie?

SIMILAR ARTICLES

BRAK KOMENTARZY

Skomentuj