O tym, dlaczego każę uczniom zakładać zeszyty do zajęć logopedycznych

O tym, dlaczego każę uczniom zakładać zeszyty do zajęć logopedycznych

Znalazłam dzisiaj podręcznik do afazji – użyczona studentom wersja do wydruku od autorki, pani dr Jolanty Panasiuk. Stwierdziłam, że podzielę się z Wami stworzonymi w trakcie nauki do egzaminu, własnoręcznie narysowanymi ilustracjami do podręcznika. Miały one za zadanie pomóc mi w zapamiętaniu niektórych rzeczy, ale także stanowiły efekt nieodpartej chęci spersonalizowania wszystkiego, co trafia w moje ręce. Na kolażu widać okładkę (moje dwie koleżanki, które uczyły się razem ze mną), Czerwonego Kapturka, który z afazją raczej niewiele ma wspólnego, rebusy mające pomóc w zapamiętaniu słów, pień mózgu (tu się uwidacznia moje specyficzne poczucie humoru;-), Przemuśka (aktualnie męża), konia (jaki jest – każdy widzi :P), spersonifikowaną istotę szarą, jakieś dziewczę, słońce i na koniec Paula Brocę (ten z ramką na głowie).
I na koniec przyznam się do czegoś, czego nie zdradzę nigdy swoim uczniom, gdyby mi przyszło uczyć kiedyś polskiego: uwielbiam zeszyty, notatniki, bruliony, ale…nie lubię tych ładnych i zadbanych. Są takie bez duszy. Nie lubię, kiedy wszystko jest poukładane, wymierzone, dopieszczone, nienaganne. Zawsze lubiłam robić notatki – pisać na czas, komentować, skreślać, rysować, a w międzyczasie – na tej samej stronie – rozmawiać z osobą siedzącą obok;) To moje uwielbienie pisania w zeszytach próbuję przerzucić na uczniów. Do zajęć logopedycznych każę zakładać zeszyty, a w nich – pisać, rysować, wklejać. Sama  wklejam do nich zadania, obrazki, piszę komentarze dla rodziców, opisuję postępy. A potem te zeszyty uwielbiam przeglądać;)

SIMILAR ARTICLES

0 1000

BRAK KOMENTARZY

Skomentuj